CZUJĘ GWAŁTY W RODZIE

  • Post category:Blog

Po raz kolejny usłyszałam w czasie sesji, że klientka czuje, że w jej rodzie wydarzały się gwałty. Takich kobiet jest wiele, które w swojej podświadomości niosą tamte wydarzenia.  Czasami te myśli przychodzą nie wiadomo skąd. Czasami zostają uruchomione przez jakąś sytuację, kompletnie z tym  wydawałoby się niezwiązaną. Czasami trudno im o tym przestać myśleć.

Często klientki mają dylemat czy zapytać o to np. babcię lub ciocię, która jeszcze żyje, ale nie opowiada np. o wojnie. Odradzam. Takie rozmowy inicjowane z ,,ciekawości,, nigdy nie przynoszą nic dobrego.  

Jeśli czujesz, że w Twoim rodzie miały miejsce gwałty a nie daje Ci to spokoju to usiądź wygodnie. Zamknij oczy i wyobraź sobie tę kobietę, a może wiele kobiet. Zobacz jak stoją, jak patrzą. Czy patrzą trzeźwo, czy raczej ich wzrok jest stłumiony tamtymi wydarzeniami. Popatrz na ich poszarpane ubrania. Na zadrapania na ciele, na krew płynącą po nogach. I oddychaj głęboko.

Poczuj ten strach, ten lęk o życie.

Tę złość na mężczyzn. Na mężczyzn, którzy im to zrobili, ale i na mężczyzn, którzy ich nie obronili.

I oddychaj, tak jakbyś miała te ich emocje wyoddychać ze swojego ciała na zewnątrz.

A potem powiedz do nich ,,Czułam wasz ból, waszą rozpacz, waszą niepewność, waszą złość. Kłaniam się nisko przed waszym losem, ale zostawiam go przy was. Z szacunkiem wycofuję się z tego. Ja jestem bezpieczna. Na waszą pamiątkę będę cieszyć się życiem.

I wyobraź sobie jak te kobiety się uśmiechają do ciebie. One się cieszą, że ich potomkini ma inny, lepszy los. Patrzą na Twoje szczęście jak na dar, który także jest ich udziałem. Mogą wtedy być spokojnie.

Czasami trzeba z tym mocniej popracować, ale już to ćwiczenie przynosi ulgę.