Czy silna kobieta musi „walczyć” całe życie

  • Post category:Blog

Wiele „silnych kobiet” nosi w sobie głębokie przekonanie, że życie to nieustanna walka, w której lekkość jest niedozwolona. Ten mechanizm to często efekt wyuczonych schematów – perfekcjonizmu lub potrzeby ciągłego poświęcania się, które wykształciły się w nas jeszcze w dzieciństwie jako sposób na zdobycie uznania innych, mamy, taty, nauczycielki.

Wierzymy, że naszą wartość potwierdzamy jedynie ciężką pracą i niezłomnością, co w dorosłym życiu zamienia się w pułapkę bycia „niezniszczalną”.

Jednak ustawienia systemowe pokazują, że ten trud ma często drugie dno: to nieświadoma lojalność wobec naszych matek, babć , które dźwigały na barkach niewyobrażalne ciężary. I my podświadomie czujemy, że posiadanie łatwiejszego życia byłoby zdradą ich historii i cierpienia.

Prawdziwa siła nie polega jednak na tym, ile jeszcze zdołamy udźwignąć na swoich barkach bez pomocy innych.

To odwaga, by wreszcie się zatrzymać i zadać sobie kluczowe pytanie: czy ten ciężar naprawdę należy do mnie?

Możesz uznać szacunkiem historię swojego rodu, nie powielając jednocześnie jego traum.

Możesz być silna, nie będąc przy tym przeciążoną.

Czasami największą odwagą jest powiedzenie „stop” i wybranie dla siebie ścieżki, która nie wymaga nieustannego zmagania się z losem.

A czy Ty zauważasz u siebie ten schemat, w którym sukces zawsze musi być okupiony trudem?