WEWNĘTRZNY KRYTYK ARTYSTY

  • Post category:Blog

Głos wewnętrznego krytyka u artysty rzadko jest wyłącznie jego własnym wymysłem.

Z perspektywy ustawień systemowych paraliżujący lęk przed pokazaniem światu swojej twórczości jest często „strażnikiem przynależności”.

Dla ludzkiego układu nerwowego i nieświadomości rodowej wykluczenie ze społeczności (stada) historycznie oznaczało śmierć.

Jeśli w Twoim rodzie ktoś został odrzucony, wyśmiany lub ukarany za wyróżnianie się, system rodowy zapamiętuje to jako śmiertelne niebezpieczeństwo.

Gdy dzisiaj próbujesz stawać w wyrazistym, własnym świetle, Twój wewnętrzny krytyk nie próbuje Cię zniszczyć – on próbuje Cię uratować przed losem przodka, wywołując lęk i zmuszając do schowania się w cieniu.

Urywki z warsztatów:

Na warsztaty zgłosił się 34-letni ilustrator i malarz. Mimo ogromnego talentu i zachwytów ze strony znajomych, od lat nie był w stanie zorganizować swojej pierwszej wystawy. Każda próba pokazania prac szerszej publiczności kończyła się atakami paniki, bezsennością i głosem w głowie, który powtarzał: „Kim ty jesteś, żeby się obnosić? Wyśmieją cię i zostaniesz sam”.

W ustawieniu pokazało się, że Reprezentant Wewnętrznego Krytyka nie stał naprzeciw Reprezentanta Klienta z agresją tylko stał za jego plecami, mocno trzymając go za ramiona i z przerażeniem wpatrując się w przestrzeń przed nimi.

Natomiast Reprezentantka Twórczości stała daleko, czując się odrzucona i niewidzialna.

W miejscu gdzie patrzył Krytyk został postawiony nowy reprezentant. Na ten widok Reprezentant Krytyka natychmiast zaczął drżeć, a Reprezentant Klienta, ale również sam Klient poczuli ogromny ścisk w gardle i smutek.

Zapytałam Klienta ,,Kto z rodu został wykluczony za ,,inność” i podążanie własną drogą.

Klient powiedział, że jego pradziadek był poetą i wolnomyślicielem. W małej, tradycyjnej społeczności został uznany za „dziwaka”, nieroba i odszczepieńca, co doprowadziło do jego społecznego wykluczenia i samotnej śmierci w ubóstwie.

Rodzina przez pokolenia wstydziła się tej postaci, wymazując pamięć o nim i ucząc dzieci: „Nie wychylaj się, bądź taki jak wszyscy, nie rób wstydu rodzinie”.

Kiedy Klient stanął przed Reprezentantem Pradziadka był bardzo wzruszony.

Na moją prośbę powiedział do niego : „Widzę cię. Widzę twój talent, twoją inność i ogromną cenę, jaką za to zapłaciłeś. Zwracam ci twoje godne miejsce w naszym rodzie. Proszę wspieraj mój talent”.

Następnie Klient zwrócił się do Reprezentanta Krytyka i powiedział: „Dziękuję, że próbowałeś mnie chronić przed losem pradziadka. Ale tamto zagrożenie minęło. Teraz jestem bezpieczny i mogę tworzyć”.

Wtedy Reprezentant Krytyka poczuł ulgę i się oddalił. Klient zrobił krok w stronę Reprezentantki Twórczości i po raz pierwszy spojrzał na nią bez lęku.

Po ustawieniu wewnętrzny krytyk przestał być paraliżującym wrogiem. Klient zorganizował piękną wystawę, którą ze wzruszeniem obejrzałam.