Kiedy mama umiera przy porodzie, dziecko często czuje się winne, ponieważ ona śmiercią zapłaciła za jego życie. Próbuje to odpokutować starając się, aby źle wiodło mu się w życiu, wypadkami, chorobą lub nawet dążeniem do śmierci.
Często wewnętrznie mówi do mamy „Podążam za Tobą”.
Czy w takiej sytuacji mama jest uszanowana?
Czy jej poświęcenie i miłość, która dała życie dziecku są zauważone?
Uzdrawiające jest powiedzenie do mamy „Kochana mamo, jeśli ty tak wysoką cenę zapłaciłaś za moje życie, nie może pójść ono na marne. Zrobię coś z niego na Twoją pamiątkę i na Twoją cześć”.
I wtedy dziecko, szczególnie to dorosłe powinno działać zamiast cierpieć, musi czegoś dokonać. Wtedy od mamy płynie do niego siła i błogosławieństwo. To jest wyrównanie w dobrym. Wyrównanie przez pokutę nie przynosi nic dobrego. Wyrównanie w dobrym sprawia, że mama nadal żyje i ma udział w działaniach dziecka.